Historia Siwej
Wiek: ok. 18 lat | Rasa: Małopolska | Status: Rezydent
Telefon o 23:30
"Pani Leno, jest koń. Stary, nie nadaje się już do roboty. Nikt go nie chce. Jak Pani nie weźmie, to rano ładuję na tira do Włoch". Takie telefony zawsze paraliżują. Wiedziałam, że na koncie Rancza nie ma takich pieniędzy.
Pojechaliśmy na miejsce. W ciemnej komórce stała ona. Siwa. Spuszczona głowa, zapadnięte boki. W jej oczach nie było strachu, tylko rezygnacja. Przepracowała całe życie dla człowieka, a na koniec wyceniono ją na 6 zł za kilogram.
Stan zdrowia
Siwa jest skrajnie wyeksploatowana. To nie jest koń do jazdy. To koń do kochania i leczenia.
| Waga w dniu odbioru | 380 kg (Niedowaga ok. 150 kg) |
| Kopyta | Tragiczne. "Sarnie kopyta" - przerośnięte, bolesne. Wymagają miesięcy korekcji kowalskiej. |
| Kręgosłup | Zapadnięty (tzw. grzbiet siodłaty). Zanik mięśni. |
| Zęby | Ostre krawędzie raniące policzki. Koń nie mógł gryźć siana, połykał całe kęsy. |
Życie po ocaleniu
Dzisiaj Siwa jest bezpieczna. Zobaczcie różnicę po miesiącu dobrego karmienia i opieki.
Transparentność kosztów
Uratowanie konia to ogromne pieniądze. Oto co musieliśmy opłacić "na już":
- Kwota wykupu (mięso) 12 000 zł
- Transport (150km) 1 200 zł
- Pierwsza wizyta weta + zęby 800 zł
- SUMA: 14 000 zł